W naszym domu to ja jestem nadwornym kucharzem (chociaż Nat ostatnio stara się zepchnąć mnie z tego stołka). Siłą rzeczy musiałem przejść przez fazę „fotografa żywności”. Była ona krótka i niezbyt udana. W końcu człowiek nie może robić wszystkiego. Wg mnie jest to jedna z trudniejszych dziedzin fotografii. Aby spróbować w niej swoich sił musimy wykazać się cierpliwością w nauce i jednocześnie szybkością podczas samego procesu robienia zdjęć. Wiadomo, to co gorące szybko stygnie, a to co zimne rozpływa się na naszych oczach tracąc walory estetyczne. Do tego należy opanować bardzo trudną sztukę stylizacji jedzenia, bądź zatrudnić (za grubą kasę) kogoś kto zrobi to za nas. Na koniec zostaje jeszcze poznanie szeregu trików mających na celu upiększyć naszą potrawę, ale najczęściej powodujących brak możliwości jej późniejszego spożycia. Nie wspominam już nawet o konieczności zakupu całego hangaru różnorodnych naczynek, sztućców i tym podobnego dziadostwa.

Ostatnio miałem okazję wykonać prostą sesję dla zaprzyjaźnionego food trucka Curry Godne. Problem polegał na tym, że samo curry nie jest szczególnie fotogeniczną potrawą, znacznie łatwiej byłoby sfotografować schaboszczaka z surówką. Za to schaboszczak przegrywa smakowo. Za tło do zdjęć posłużył nasz własnej roboty stolik wykonany ze starych desek. Dorzuciliśmy do tego kilka dodatków w postaci kolendry i migdałów i… w zasadzie to wszystko. Zdecydowaliśmy się na światło zastane, które oczywiście płatało nam figle i co chwila się zmieniało. Zobaczcie co z tego wyszło.

_MG_7353

_MG_7369

_MG_7395

_MG_7414

_MG_7426

_MG_7451

  • http://studiosorelle.com/ Fotografik

    niesamowite zdjęcia…po prostu piękne! A to curry pewnie smaczne

Subskrybuj bloga

Wprowadź swój email aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach.

Social
  • Instagram
  • Mail