Oficjalnie rozpoczęły się wakacje. A to oznacza, że nasi rodacy tłumnie ruszyli do biur podróży w celu wykupienia wymarzonych wakacji w zagranicznych kurortach, aby leżeć całe dnie przy basenie, wynosić chleb ze śniadania, doznawać poparzeń słonecznych i zatruć, zwiedzać (ale nie na tyle daleko, żeby nie móc wrócić na kolejny posiłek w hotelu), no i oczywiście korzystać pełną gębą z All Inclusive (darmowe driny!). Emocje (nie da się zaprzeczyć) niezapomniane, a żeby móc wkurzyć i wywołać zazdrość u kolegów z pracy musimy z takich wypraw przywieźć masę zdjęć. Przecież telefonem robić ich nie będziemy, bo wstyd, a okoliczny sklep nie dla idiotów kusi ofertami 600 rat 0%. Trzeba kupić aparat! Albo nie, lepiej lustrzankę! Przecież w Top Model robili zdjęcia lustrzankami, a to przecież musi coś znaczyć. Kierowany zapotrzebowaniem postanowiłem zająć się tematem pt. „jaka lustrzanka na wakacje”.

Jeśli stanąłeś przed tym problemem, a może jesteś jedną z osób, które notorycznie zarzucają mnie pytaniami w stylu „jaką polecasz lustrzankę do 1500zł?” to ten poradnik jest dla Ciebie. Mam nadzieję, że otworzy Twoje oczy na pewne zagadnienia i pozwoli zaoszczędzić Ci nerwy oraz trochę kasy.

MUSI BYĆ DUŻA I CZARNA
Wiadomo, to co duże jest zawsze lepsze. A jak jest do tego czarne to już w ogóle czad! W końcu duża ciężka lustrzanka jest idealnym wyposażeniem damskiej torebki, albo plecaka podczas długiej wyprawy czy pobytu na plaży. No i obiektyw – musi być długi!

MUSI MIEĆ OBIEKTYW W ZESTAWIE
Zazwyczaj kupujemy aparat w zestawie z dołączonym przez producenta KIT’owym obiektywem. To nic, że jego jakość optyczna jest porównywalna z plastikowymi okularami dla dzieci. Ważne, że jest! Pół biedy jeśli w głowie zaświtała nam myśl „jak mi się spodoba ta cała fotografia to zainwestuję w lepszy”, gorzej jeśli kupujemy aparat z brakiem takiej refleksji lub ten drugi obiektyw to Tamron ’18-tryliardon milimetrów’ ze światłem idealnym do fotografowania w południe na Saharze.

MUSI ROBIĆ ŁADNE ZDJĘCIA
To chyba moje ulubione. Lustrzankę kupuje się przecież dlatego, że robi ładne zdjęcia, tak samo jak kupujemy drogie garnki ponieważ robią dobre zupy… Wait…What?!

CANON, NIKON, SONY, CZY MOŻE COŚ INNEGO?
Żadna różnica, wpisz w porównywarkę cenową swój budżet i wybierz to co się w nim mieści. Jeśli Twoje pojęcie o fotografii jest takie jak moje o zapładnianiu delfinów to nie ma to dla Ciebie znaczenia. Pamiętaj, że ma być czarny!

MUSI ROBIĆ DOBRE ZDJĘCIA W TRUDNYCH WARUNKACH.
To raczej obiektyw ma na to wpływ. A jeśli kupiłeś KIT’a to… deal with this… Wbudowana lampa błyskowa pomoże tutaj jak pies przy porodzie.

STABILIZACJA W OBIEKTYWIE TEŻ SIĘ PRZYDA
Bez znajomości zasad jej działania niestety przyda się średnio. Do tego pracując w trybie AUTO aparat i tak będzie pilnował abyśmy nie zeszli poniżej pewnych parametrów gwarantujących zamrożenie ruchu na zdjęciu. I tak zawsze finalnie wyskoczy nam przed nos malutka lampka błyskowa z zrobi „pstryk”.

NIE MOŻE BYĆ ZBYT DROGA
Najczęściej słyszę prośbę „poleć mi jakąś dobrą lustrzankę do 1500zł”. Próbowałeś kiedyś poprosić o taką radę odnośnie samochodu? Zmieńmy odrobinę to pytanie na „poleć mi jakieś dobre auto do 1500zł”. Chyba nic więcej nie trzeba dodawać. Nie da się.

Można by tak jeszcze długo, ale w tych kilku punktach zawarłem esencję tego co chciałbym Wam przekazać. Ten poradnik nie ma wyśmiewać (no dobra, może trochę), ale pobudzić Was do refleksji na temat zakupu aparatu.  Najważniejsze – jeśli chcesz kupić lustrzankę, ale nie wiesz jaką, to znaczy, że nie powinieneś jej kupować. Lustrzanki to sprzęt dla osób, które są na tyle ambitne, aby poza trybem auto poskromić też tryb Manualny oraz w przyszłości wydać 10 razy więcej pieniędzy na obiektywy niż na sam aparat. Jest to sprzęt, który po wyjęciu z pudełka nie zaoferuje Ci wiele więcej niż przeciętnej klasy kompakt. Masz budżet i chcesz kupić aparat na wakacje? Kup kompakt, który zawsze schowasz do kieszeni, którego nie będziesz miał dosyć po 2 godzinach wędrówki w upale, a w razie kradzieży/zgubienia, nie będzie Ci go żal. Nikon, Canon, Sony, czy coś innego? Wszystko jedno, w niewielkich budżetach aparaty oferują mniej więcej to samo. Nawet za 50 tysięcy nie kupisz aparatu, który za Ciebie odwali brudną robotę i sam stworzy piękne zdjęcie. Jeśli masz już aparat, który Ci się znudził i mimo wszystko korci Cię zakup nowego to lepiej zainwestuj w książkę z podstawami fotografii albo dobre warsztaty (np. nasze :) ). Uwierz mi, wiem co mówię.

  • http://silasmaku.blogspot.com agnieszka

    „18-tryliardon milimetrów’ ze światłem idealnym do fotografowania w południe na Saharze.” Padłąm!!! :D Odeślę do Twojego poradnika wszystkich znajomych, którzy mają podobne dylematy … ;))

  • http://tufotografia.pl/ Przemek

    Świetne porady! Rozsądne podejście sprawy. Bo cały czas można zaoberwować ludzi, którzy dostają sprzętowej gorączki i zamiast robić zdjęcia zajmują się gadaniem o sprzęcie…

  • http://www.bokehworld.pl bokeh

    „chce dobry i tani aparat” – czyli chcesz dwa ? ;)

  • kunte

    Pozwoliłem sobie odesłać paru znajomych do Twojego tekstu. Wszystko co mam do powiedzenia w tej sprawie jest tu napisane :)

Subskrybuj bloga

Wprowadź swój email aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach.

Social
  • Instagram
  • Mail