Przy tej sesji byłem ledwie asystentem. Cały koncept leżał po stronie Natalii, a ja jedynie pomagałem ustawić lampę i próbowałem ukryć się w przymierzalni podczas zmian „stroju” modelki. Nie mniej jednak chciałem pochwalić się sesją jako idealnym przykładem minimalizmu oświetleniowego.
Właściwie taki efekt spokojnie da się uzyskać przy świetle dziennym, ale jako, że jest zima, a my mamy w zwyczaju wstawać już po zachodzie słońca, to musieliśmy posiłkować się błyskiem. Użyliśmy białej Pary-Pro (182cm) Phottixa, o której już kilka razy pisałem. Daje ona bardzo miękkie i plastyczne światło, które w połączeniu z czarnym tłem nadało sesji idealnego delikatnego klimatu. Ustawienie lampy nie było szczególnie wymyślne, bo świeciła na wprost i lekko z góry. Miało być sexownie, zmysłowo i romantycznie, czy się udało? Sami powiedzcie.

A jako, że za chwilę walentynki, to przy tej okazji odsyłam Was do sklepu Charlotte Rouge, może znajdziecie tam idealny prezent. Ludzie się żalą, że krótko zostaje na ciele, ale nie mam pojęcia o co im chodzi.

_MG_0449-m _MG_0490-m _MG_0532-m _MG_0538-m _MG_0572-m _MG_0635-m _MG_0649-m LOVE

Subskrybuj bloga

Wprowadź swój email aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach.

Social
  • Instagram
  • Mail