Nowa era średniego formatu – Fuji GFX 50s

Fuji pokazało swój średni format. Rzuciłem okiem na komentarze fotografów w branżowych serwisach i dominują takie w stylu, że drogo, że mogli zrobić FF, że sensor wcale nie jest średnim formatem tylko połową średniego, no i niby mają trochę racji, ale...

Fuji pokazało swój średni format. Rzuciłem okiem na komentarze fotografów w branżowych serwisach i dominują takie w stylu, że drogo, że mogli zrobić FF, że sensor wcale nie jest średnim formatem tylko połową średniego, no i niby mają trochę racji, ale…To jest pierwszy poważny aparat cyfrowy z matrycą większą niż 35mm, który jest jakkolwiek akceptowalny finansowo. Cena faktycznie na rodzimym rynku i przy polskich zarobkach nie jest łatwa do przełknięcia ale nadal jest to koszt osiągalny dla profesjonalisty, który żyje z fotografii i nie uprawia dumpingu cen robiąc ślubny za 1500zł (chociaż oni o dziwno zasuwają najczęściej ze sprzętem droższym od mojego).

Patrząc na to jak prężnie Fuji rozwija się z serią X można śmiało założyć, że tak samo będzie z GFXem, na początek „tylko” trzy szkła ale w planach są już kolejne. Do tego matryca pomimo tego, że nie jest to pełne 6×4,5, to jednak dająca o wiele większe możliwości jeśli chodzi o rozpiętość tonalną, szumy i szeroko pojętą plastykę obrazu w porównaniu z pełną klatką. Do tego dochodzą małe gabaryty i mamy obraz pierwszego cyfrowego średniaka, którego można zabrać ze sobą w każdą podróż a nawet na reportaż i uzyskać jakość do tej pory nieosiągalną dla żadnego aparatu FF. Oczywiście to wszystko teoria, bo czekamy na pierwsze testy ale nie sądzę, żeby było to pole do zawodu.

Ciekawym zjawiskiem jest, że osoby narzekające na cenę narzekają jednocześnie na zbyt mały rozmiar matrycy. Chyba nie do końca rozumieją, że powiększenie jej przy obecnej technologii spowodowałoby drastyczny wzrost kosztów i całe założenie poszłoby do piachu.No ale dla Polaka zawsze jest za zimno albo za gorąco…

Dlaczego Fuji zdecydowało się na średni format a nie FF? Moim zdaniem wiedzieli, że rynek pełnych klatek jest już przepchany. Tym krokiem znów wyprzedzili konkurencję. Poza tym cały system X jest skrojony pod APS-C, więc w parze z przesiadką na FF musielibyśmy wymieniać całą szklarnię i cały dorobek systemu poszedłby do kosza. Nie po to fuji budowało świetny bezlusterkowy system żeby teraz wypuścić aparat, który to wszystko przyćmi. Wyobrażacie sobie jak wyglądałyby słupki sprzedaży starych Xów po wprowadzeniu nowych wersji z FF? Ciekawe jak poczuliby się klienci, którzy przed chwilą rozbili swoje świnki skarbonki i na święta sprawili sobie XT2 z kilkoma szkłami. Raczej nie czytaliby tego newsa z uśmiechem na mordkach, tylko zastanawiali się kiedy powiedzieć żonie/mężowi, że w sumie ten wydatek 10k był trochę bez sensu.

Podsumowując:
Kibicuję i mocno czekam aż ten aparat znajdzie się w moich rękach i chociaż wiem, że to jest dopiero model „rozruchowy”, który podobnie jest XPRO1 będzie obarczony problemami wieku niemowlęcego, to prędzej czy później na pewno zawita w mojej torbie.

Subskrybuj bloga

Wprowadź swój email aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach.

Social
  • Instagram
  • Mail